Podróże ze sztuką dla dzieci cz. 1

Nadszedł upragniony czas wakacji! Teoretycznie czas relaksu i odpoczynku. A w praktyce – wygląda to trochę inaczej.
Rodzice uwijają się jak w ukropie, starając się zapewnić swoim pociechom mnóstwo atrakcji i rozrywek. Dla uspokojenia tej nerwowej atmosfery, przygotowałam dla Was świetną opcję wakacyjną. Wybierzcie się ze mną w podróż po całym świecie, tropem prac niesamowitych i fascynujących artystek.

Mam bardzo szczere intencje – w te dni, kiedy jesteśmy razem z dziećmi, chciałabym zorganizować Wam obcowanie ze sztuką w najlepszym wydaniu, w dodatku taką, która zainteresuje, rozerwie, roztkliwi i pod żadnym pozorem nie zanudzi. Może dużo chcę, ale spróbuję chociaż zbliżyć się do ideału.

Artystki, szlakami których pójdziemy wprawiają w drżenie i osłupienie. Dzięki Nim szukamy elementu zaskoczenia, szalonej fantazji i nieobliczalności, która otwiera głowy i absorbuje. Waszej uwadze polecam listę kilku kultowych artystek, których prace chciałabym pokazać naszym dzieciom. Na dźwięk ich nazwisk w radiu czy telewizji i na jakąkolwiek wzmiankę o ich wystawie w prasie powinniście od razu zaopatrywać rodzinę w bilety i ruszać na wernisaż. Sprawdźcie to.

Susan Philipsz

Nadstawcie uszy, nadchodzi Susan! Współczesna sztuka służy nie tylko do oglądania, ale także do wąchania, dotykania i – bardzo często- do słuchania. Ta szkocka artystka tworzy instalacje z własnego głosu. Śpiewa różne mniej lub bardziej znane piosenki, nagrywa je i odtwarza w bardzo zaskakujących miejscach. Jej syreni śpiew możemy usłyszeć nie tylko w galerii czy muzeum. Jak sama Susan twierdzi, słuchanie muzyki i śpiewanie piosenek jest jak podróż do dalekiego kraju lub fantastyczny sen.

Jednym z miejsc, które artystka zaczarowała był Park Bródnowski. Stworzyła w nim instalację dźwiękową, która była pierwszą „niewidzialną” rzeźbą.  Artystka zaprojektowała zegar dźwiękowy który bije, podobnie jak zegar wahadłowy, co kwadrans. Philipsz przyporządkowała poszczególnym godzinom sygnały polskich rozgłośni radiowych. Wszystkie sygnały zostały zagrane przez artystkę na wibrafonie. Zegar Philipsz był rodzajem delikatnej „ścieżki dźwiękowej” dla parku.

Zofia Stryjeńska

Artystka z wielkim poczuciem humoru i swadą. Uznawana za bardzo dobrą, kreatywną malarkę, która osiągnęła bardzo wiele, a w bardziej sprzyjających okolicznościach osiągnęłaby jeszcze więcej. To, co robiła w scenografii, w sztuce użytkowej, potwierdzało jej wielkie możliwości. Jej ilustracje do kolęd, pieśni legionowych, obyczajów świątecznych już w okresie I wojny światowej były wydawane na pocztówkach. Ponownie odkryta po wielu latach za sprawą książki Angeliki Kuźniak, wciąż zadaje szyku i nie daje o sobie zapomnieć.

Paola Pivi

Artystka pochodzi z Włoch- kraju pełnego kolorów, zapachów i słońca. Taka też jest jej sztuka: wesoła, krzykliwa i jaskrawa. Jest autorką niezwykłych rzeźb i obrazów, które najczęściej tworzy z różnych radosnych materiałów, np. koralików, odblaskowych tasiemek używanych do wiązania bukietów, wielobarwnych gumek i wiele innych. Jej prace to istny zwierzyniec, tylko w nieoczywistych konfiguracjach. U Pivi możemy spotkać aligatora pluskającego się w bitej śmietanie, zebry pozujące do zdjęć na śniegu, czy złote rybki w akwariach podróżujące do Australii. Chcecie przeżyć niezwykłą przygodę poznajcie Paolę Pivi!

To nie koniec Naszej podróży. Ciąg dalszy nastąpi w kolejnym wpisie.

Zapraszam Was do poznania tych wspaniałych artystek i wyruszenia z nimi w niezwykłą podróż do świata sztuki 🙂

Mogą cię zainteresować...