Jesienne sówki- zabawy grafomotoryczne

Tradycyjna nauka pisania, prawidłowe trzymanie kredki, ołówka. Czy to jest potrzebne naszym dzieciom? Przecież w przyszłości będą pisać na klawiaturze i przesuwać palcem po tablecie i smartfonie… Otóż nic bardziej mylnego, rozwój małej motoryki i ogólnej sprawności dłoni ma wpływ na całokształt rozwoju dziecka. Na jego sukcesy lub niepowodzenia w szkole. Dziecko podczas pisania trenuje koncentrację, skupienie uwagi czy pamięć. W dzisiejszym wpisie chciałabym zaprezentować Wam zabawę dla kreatywnych pierwszoklasistów. Na prawidłowy chwyt ołówka i umiejętność pisania ma wpływ duża ilość manualnych zabaw od najmłodszych lat. Małą motorykę we wczesnym dzieciństwie najlepiej rozwijają najprostsze czynności takie jak, nawlekanie, wycinanie, wydzieranie, rysowanie i lepienie. Jest ona odpowiedzialna za precyzję ruchów oraz sprawność palców i dłoni. Zwykłe uzupełnianie szlaczków na karcie pracy jest dla dzieci na dłuższą metę nudne i mało twórcze. Warto więc połączyć przyjemne z pożytecznym i zaproponować dziecku niebanalną zabawę twórczą z elementami nauki.

Ja na swoich zajęciach zrobiłam z dziećmi jesienne sówki. Do naszej pracy potrzebne nam były papierowe talerzyki, kolorowe mazaki, kredki i kółka, trójkąty z papieru kolorowego na oczy i dziób naszej sowy. Zadaniem dzieci było ozdobienie sówki wymyślonymi przez nich szlaczkami i wzorami. Dla bardziej cierpliwych zaproponowałam zabawę z ozdabianiem szablonów liści. Dzieci samodzielnie tworzyły i wymyślały ciekawe esy floresy dając się ponieść wyobraźni, a przy okazji ćwicząc małą motorykę.

sowa1sowa2sowa3sowa4

 

 

 

 

sowa5lisc2

 

 

 

 

Co ważne, pamiętajmy, że mały ruch zawsze wywodzi się od dużego – mała motoryka rozwinie się pewniej, jeśli rozpoczniemy naukę od uruchomienia całego ciała. Jak to wygląda w przypadku nauki pisania? Zamiast sadzać przy stoliku i wręczając do ręki długopis polecać dziecku rysowanie szlaczków czy pisanie cyferek, warto ten kształt wpierw oddać całym swoim ciałem w powietrzu. Jak to zrobić?
Chcąc napisać literkę „A” skonstruujmy ją z własnych ciał, wspólnie z drugą osobą, na podłodze, potem namalujmy ją całą ręką w powietrzu, następnie przedramieniem, dłonią, palcem na stole czy na tacce z kaszą, ryżem. Ułóżmy jej kształt ze sznurówki, wstążeczki, ulepmy z plasteliny, a dopiero później weźmy do ręki ołówek i napiszmy na kartce. Taka kolejność wpisuje się w pełni w prawidłowy rozwój dziecięcej motoryki.

Na koniec dwie zabawy znane i lubiane od pokoleń, w których wykorzystujemy palce.

„To jest kciuk”

Przy każdej linijce rymowanki wskazujemy na inny palec dziecięcej dłoni.

To jest kciuk mięciutki,

Tym śliwki zrywasz,

Tym paluszkiem je zbierasz,

Tym je sobie otwierasz,

A malutkim pestki ze środka wybierasz.

„Płynęła sobie rzeczka”

Płynęła sobie rzeczka (palcem rysujemy na plecach krętą rzeczkę)

świeciły dwa słoneczka (rysujemy dwa kółka)

idą konie ( wszystkimi palcami delikatnie uderzamy)

przeszły słonie ( uderzamy dwiema piąstkami- delikatnie!!!)

spadł deszczyk ( tak jak przy koniach- może być z góry na dół)

przeszedł cię dreszczyk? ( łaskoczemy dziecko w boczki).

 

Mogą cię zainteresować...