ARTYKUŁY

SEO Heist i fabryki treści na YouTube. Studium przypadku Wojciecha Dzierwy (Część 1)

Autor: Maciej Lesiak Opublikowano: słów: 3507 minut czytania: 17 minut czytania

Analiza fenomenu kanału 'Bez Cenzury' Wojciecha Dzierwy. Jak przy użyciu AI i technik SEO Heist zbudować imperium clickbaitu na YouTube, generując milionowe zasięgi na kontrowersyjnych treściach. Dzierwa buduje niespójną, dostosowaną do potrzeb danego filmu biografię (raz detektyw, raz ekspert od HR, raz szwalnia) nigdzie nie mówi, że robił strony internetowe. Otwarcie przyznaje się do używania narzędzi AI. Stosuje techniki manipulacji emocjonalnej.

Aktualizacja 17 stycznia 2026: Wezwanie przedsądowe od Wojciecha Dzierwy 7 stycznia 2026 r. Wojciech Dzierwa wysłał wezwanie do usunięcia tego artykułu, twierdząc, że “tekst zawiera wiele nieprawdziwych informacji na mój temat i przedstawia je jako fakty. W efekcie artykuł narusza moje dobre imię i wiarygodność”. Deklarował, że “dysponuję dokumentami i innymi dowodami, które pozwalają mi w krótkim czasie wykazać prawdziwość moich twierdzeń”, ale nie załączył ani jednego dowodu. Nie skorzystał też z prawa do sprostowania. W odpowiedzi odmówiłem usunięcia, podkreślając oparcie na publicznych źródłach i gotowość do sprostowania faktów jeśli dowody zostaną przedstawione. To wygląda na próbę ograniczenia krytyki prasowej, co stoi w sprzeczności z nazwą kanału “Bez Cenzury”. Signal Dadalo Media opracowało kolejny artykuł: Wojciech Dzierwa ‘kanał bez cenzury’ instagram - analiza factcheckingowa rolek.

W dzisiejszych czasach, aby używać sztucznej inteligencji jako przedłużenia swojego JA, trzeba włożyć w to odrobinę własnej inteligencji. Inaczej może się to skończyć katastrofalnie dla pseudotwórców. Niedawna sprawa Karoliny Opolskiej, dziennikarki i wykładowczyni pozycjonującej się na specjalistkę od AI, której książka o teoriach spiskowych okazała się być napisana przez AI z wymyśloną bibliografią, jest tylko wierzchołkiem góry lodowej.

Większości komentujących umykają dwa kluczowe problemy. Pierwszy to plagiat u którego źródeł stoją techniki SEO Heist, czyli przejmowania ruchu na atrakcyjnych frazach. Drugi to niekompetencja osób, które jako rzekomi specjaliści od AI szkolą przyszłe kadry. Ale prawdziwy fenomen przemysłowego spamu dzieje się tam, gdzie laik nie zauważa manipulacji – na YouTube.

Poznajcie Wojciecha Dzierwę, człowieka, który w niecały rok zbudował imperium clickbaitowego contentu, osiągając setki tysięcy subskrybentów i milionowe wyświetlenia. Wszystko dzięki AI, automatyzacji i wiedzy, której nigdy nie powinien był uczyć innych.

Od twórcy stron internetowych do “Króla Spamu na YT”: Ewolucja Wojciecha Dzierwy

Aktualizacja 17 stycznia 2026: Pojęcie “spam” uważam za uprawnione w tym kontekście, ponieważ autor buduje swoją reputację jako biznesmena, dziennikarza i osoby pokazującej “prawdę” bez cenzury, jednocześnie próbując sprzedawać usługi i konsultacje na podstawie wizerunku eksperta. W mojej ocenie, to klasyczny model monetyzacji treści niskiej jakości, oparty na automatyzacji i polaryzacji. Szczegóły jego profilu (w tym oferty konsultacji) znajdziesz poniżej oraz w nowej analizie tutaj [link wkrótce].

Zanim powstał kanał “Bez Cenzury”, Wojciech Dzierwa próbował swoich sił jako guru marketingu. Moje śledztwo, wsparte cyfrowymi dowodami z archiwów internetu np. snapshoty z Wayback Machine, pokazuje fascynującą ewolucję – od lokalnego twórcy stron internetowych do operatora znaczącej farm treści o charakterze dezinformacyjnym na polskim YouTube.

Faza 1: Marketing Bez Cenzury i obietnica łatwych pieniędzy

Na początku 2024 roku strona wojciechdzierwa.pl wyglądała zupełnie inaczej. Oferowała e-booka “Jak zarobić pierwsze 10 000 zł online”.

Zrzut ekranu strony Wojciecha Dzierwy z ofertą e-booka o zarabianiu online

Dzierwa pisał o sobie: “Przepaliłem setki tysięcy złotych na nieudane kampanie reklamowe, marketingowych naciągaczy i nietrafione pomysły.” Twierdził też, że od ponad 12 lat prowadzi firmy w Polsce, USA i Wielkiej Brytanii, osiągając zyski 40 000 zł miesięcznie.

Szybka weryfikacja w KRS pokazuje, że firma, w której jest wspólnikiem – EXXXTREME Sp. z o.o. – zajmuje się głównie… konserwacją i naprawą pojazdów. Jego cyfrowe portfolio ograniczało się do stron dla lokalnych biznesów, w tym dla warsztatu w/w spółki. Doświadczenie? Meta tagi jego własnej strony z tego okresu wskazywały na tworzenie stron internetowych:

„Cześć, nazywam się Wojciech Dzierwa. Jestem specjalistą w tworzeniu stron internetowych i marketingu, który pozwala osiągnąć realne rezultaty."

…jako główną działalność - co kontrastuje z deklarowanym „12-letnim doświadczeniem w prowadzeniu firm w USA i UK" czy historiami o detektywach i biznesach.

tak wyglądał Wojciech Dzierwa 2-3 lata temu gdy reklamował się jako specjalista od Adwords, pozycjonowania SEO, tworzenia stron internetowych
tak wyglądał Wojciech Dzierwa 2-3 lata temu gdy reklamował się jako specjalista od Adwords, pozycjonowania SEO, tworzenia stron internetowych
oferta Wojciecha Dzierwy z jego strony internetowej zanim stał się...
oferta Wojciecha Dzierwy z jego strony internetowej zanim stał się...
opinie klientów Dzierwy
opinie klientów Dzierwy

Dla jasności: nie twierdzę, że Dzierwa nie zarobił na tych działaniach. Twierdzę, że jego publiczne deklaracje rozmijają się z dostępnymi dowodami.

Faza 2: Kursy i “Autorska Metoda S.O.S.”

Chwilę później pojawił się darmowy, 5-dniowy kurs online “Jak odebrać klientów dużym firmom”, oparty o “autorską metodę S.O.S.”. Cel prawdopodobnie był prosty: budowanie listy mailingowej.

Zrzut ekranu strony Wojciecha Dzierwy z ofertą kursu marketingowego S.O.S.

To klasyczna technika marketingowa, ale już tutaj widać było niepokojący wzorzec: ta sama osoba, która rzekomo “przepalała setki tysięcy”, teraz uczyła innych, jak zarobić pierwsze 10 tysięcy.

Faza 3: Wielki Pivot i narodziny “eksperta” od wszystkiego

Gdzieś w połowie 2024 roku strona i komunikacja Dzierwy przeszły całkowitą transformację. Zniknęły e-booki, kursy i opowieści o marketingowych sukcesach. Zastąpiła je nowa, znacznie bardziej imponująca narracja.

Zrzut ekranu obecnej strony kanału ‘Bez Cenzury’

“Nazywam się Wojciech Dzierwa i swój pierwszy film nagrałem w sierpniu 2024. Nie miałem o tym pojęcia, ale wiedziałem, że chcę dzielić się swoimi przemyśleniami i poruszać istotne sprawy.”

To skromne wyznanie stoi w sprzeczności z wizerunkiem, jaki jednocześnie kreował. Z amatora tworzącego strony internetowe, który najprawdopodbniej tworzył witryny dla lokalnych firm (w tym dla wspomnianego warsztatu), Dzierwa przeistoczył się w typowego bajkopisarza-eksperta. W opisie kanału zaczął pozycjonować się na człowieka z licencją detektywistyczną i doświadczeniem w pracy z “izraelskim oprogramowaniem do profilowania”.

Problem w tym, że weryfikacja w oficjalnym rejestrze przedsiębiorców wykonujących działalność w zakresie usług detektywistycznych nie wykazuje, aby taka osoba tam figurowała. Co więcej, moje prywatne zapytania wśród zaprzyjaźnionych detektywów i osób ze służb również nie potwierdziły, by w branży znany był taki specjalista od izraelskiego oprogramowania. To typowy storytelling mający na celu zbudowanie fałszywego autorytetu od zera. W trzecim artykule, który pojawi się i zostanie zalinkowany tutaj przedstawimy dokładnie co mówi o sobie Dzierwa oparty na cytatach/transkrypcjach z filmów.

Dowody na tę nagłą transformację wizerunku i treści zbierałem przez ostatni rok, wykorzystując techniki OSINT i narzędzia do archiwizacji stron. Posiadam pokaźny zbiór materiałów dokumentujących jego działalność, zanim jeszcze stał się “Kanałem Bez Cenzury”.

Zrzut ekranu zarchiwumizowanej strony Wojciecha Dzierwy w Internet Archive

Anatomia Fabryki Treści: 4 segmenty algorytmicznego clickbaitu

Kanał “Bez Cenzury” to podręcznikowy przykład, jak wykorzystać algorytmy YouTube do granic możliwości. Treści są starannie podzielone na segmenty zaprojektowane, by wywoływać skrajne emocje: strach, gniew i niepewność.

Grid z thumbnailami filmów z kanału ‘Bez Cenzury’ na YouTube

Segment 1: Geopolityczny strach

  • “EKO-OSZUSTWO, które WKRÓTCE UDERZY w Polskę” (144 tys. wyświetleń)
  • “Rząd KŁAMAŁ o IMIGRACJI! – Australia MA DOŚĆ!” (147 tys. wyświetleń)
  • “PUTIN TRACI WŁADZĘ?! Zdrada w Jego Własnej Mafii” (268 tys. wyświetleń)

Segment 2: Ksenofobia i rasizm

  • “Dlaczego Chińczycy NAGLE Przestali Wydawać Pieniądze” (263 tys. wyświetleń)
  • “ISLAM UPADA – Internet Odkrył Prawdę” (386 tys. wyświetleń)

Segment 3: Spiski ekonomiczne i korporacyjne

  • “AI to OSZUSTWO – Tak Nas OKŁAMALI” (244 tys. wyświetleń)
  • “IKEA To NIE SKLEP – TO PUŁAPKA” (244 tys. wyświetleń)

Segment 4: Polaryzacja społeczna

  • “Te Kraje ODRZUCIŁY Unię Europejską – Czy To Błąd?” (146 tys. wyświetleń)
  • “NIC NIE JEST TWOJE – Mit Własności w Polsce”

Wzorzec jest prosty: tytuły pisane wielkimi literami, agresywne kolory (czerwień, żółć), twarze wyrażające szok i filmy o długości 15-45 minut, idealnie wpasowujące się w preferencje algorytmu. Publikowanie 2-3 tak długich materiałów tygodniowo byłoby niemożliwe bez pełnej automatyzacji.

Tech-Stack, czyli jak działa SEO Heist na YouTube

Kiedyś, aby przejąć czyjś ruch, trzeba było scrapować, synonimizować i budować skomplikowane skrypty. Dziś, dzięki narzędziom no-code i AI, próg wejścia drastycznie spadł. Już dwa lata temu na YouTube pojawiały się tutoriale pokazujące, jak zautomatyzować ten proces.

Poniższy opis dotyczy ogólnych technik Black Hat SEO stosowanych na platformie YouTube w celu tworzenia w mojej ocenie zautomatyzowanych fabryk treści. Czytelnik, zestawiając wiedzę z tych tutoriali z efektami pracy widocznymi na kanale “Bez Cenzury” z gadającą głową do zdjęć stockowych i wyciętych filmów, może samodzielnie wyciągnąć wnioski na temat stosowanych metod. Czym charaketryzuje się ten nowy model paradziennikarstwa na YT?

Typowy schemat działania podobnych kanałów wygląda następująco:

  1. Research i RAG (Retrieval-Augmented Generation): Automatyczne skanowanie popularnych kanałów i artykułów na kontrowersyjne tematy. Narzędzia AI wybierają “viralowe” fragmenty, które stają się bazą wiedzy (RAG) dla generatora scenariuszy.
  2. Generowanie scenariusza i lektora AI: Na podstawie zebranej treści AI tworzy spójny, choć pozbawiony oryginalnego researchu, scenariusz. Istnieją kanały bez twarzy, gdzie głos lektora mówi do zdjęć zazwyczaj w postaci syntezatora mowy. W przypadku Dzierwy mamy gadającą głowę na tle zdjęć stockowych i wyciętych materiałów z internetu.
  3. Kopiowanie nie swoich materiałów wideo: Filmy są zlepkiem fragmentów cudzych materiałów, wykorzystywanych najczęściej i prawdopodobnie bez zgody i podania źródła (Dzierwa nigdzie nie podaje żadnych źródeł informacji ani materiałów). Gdy któryś z filmów stworzonych tą metodą znika z serwisu, jego autor może przedstawiać to jako “cenzurę”, podczas gdy prawdziwym powodem są najprawdopodobniej roszczenia o prawa autorskie.
  4. Automatyzacja publikacji i engagement hacking: Z jednego długiego filmu automatycznie tworzonych jest kilkanaście “shortów”, które zalewają platformę. Do tego dochodzi “triggerowanie sygnałów”. Spamerzy aby nakręcić ruch robią piramidę SEO wymieszaną z pozytywnymi komentarzami, to powoduje ruch naturalny, organiczny, który podbijają negatywnymi reakcjami. Taki “dym” w komentarzach to dla algorytmu google/facebooka sygnał, że treść jest angażująca i warto ją promować. Big techom zależy nie na prawdzie ale na utrzymaniu użytkownika w ich silosie bo to są realne pieniądze.

Szerzej techniki SEO heist oraz spamu YT przedstawię w osobnym artykule.

Na Reddicie można znaleźć wątki, gdzie użytkownicy wyrażają zaniepokojenie:

“Znajomy podesłał mi taki kanał na YT, tematy kontrowersyjne, miniaturki przesycone dramatyzmem i content ewidentnie mający napędzać strach w oglądających. Martwi mnie to trochę, bo często jestem tą osobą, która musi uspokajać inne w przypadku obaw o przyszłość…” Źródło: Wątek na r/Polska

Dlaczego to działa i kto na tym zarabia?

Zrzut ekranu zarchiwumizowanej strony Wojciecha Dzierwy w Internet Archive zrzut ekranu z filmu “Kanał bez cenzury” gdzie gadająca głowa Dzierwy mówi do zdjęć stockowych i pociętych fragmentów filmów bez podania źródeł.

Model biznesowy jest prosty:

  • Monetyzacja z reklam na YouTube: Przy milionowych wyświetleniach to tysiące dolarów miesięcznie.
  • Płatne “konsultacje” i datki od widzów (“wsparcie kanału”).

Google i YouTube oficjalnie tolerują takie praktyki. W swojej dokumentacji Google stwierdza, że treści generowane przez AI są dopuszczalne, o ile “dostarczają wartość czytelnikom”. Problem w tym, że dla algorytmu “wartość” to zaangażowanie, a nie prawda.

Jesteśmy w roku 2025, gdzie laicy SEO, tacy jak Wojciech Dzierwa, przy pomocy płatnych narzędzi i AI mogą zalać internet niskiej jakości dezinformacją, która dzięki wsparciu algorytmów Google zyskuje milionowe zasięgi.

Ale jest coś gorszego niż spamerzy tworzący clickbaitowy content. Są to ludzie, którzy uczą takich metod na uczelniach jako “nowoczesnego dziennikarstwa”. I tu wracamy do Karoliny Opolskiej…


Aktualizacja 23 stycznia 2026: Kompendium wiedzy o autorze „Kanału bez cenzury"


Poniższa sekcja stanowi rozszerzoną dokumentację źródłową dotyczącą Wojciecha Dzierwy, autora „Kanału bez cenzury" na YouTube. Materiał powstał w odpowiedzi na wezwanie przedsądowe z 7 stycznia 2026 r. oraz jako baza wiedzy dla innych redakcji i badaczy zjawiska dezinformacji w polskich mediach społecznościowych. Wszystkie cytaty pochodzą z publicznie dostępnych filmów na YouTube i zostały zweryfikowane przez redakcję.


Odpowiedź redakcji na wezwanie przedsądowe

14 stycznia 2026 r. redakcja Signal Dadalo Media przesłała następującą odpowiedź na żądanie usunięcia artykułu:

Szanowny Panie,

W odpowiedzi na Pana wiadomość e-mail z dnia 7 stycznia 2026 r. (nadaną o godz. 21:37, z którą zapoznałem się 8 stycznia 2026 r.), w której zażądał Pan „usunięcie całego artykułu w terminie 5 dni roboczych od otrzymania tej wiadomości oraz o potwierdzenie wykonania tej czynności. W przypadku braku reakcji będę zmuszony podjąć dalsze kroki prawne w celu ochrony moich dóbr osobistych.", informuję, że według mojej najlepszej wiedzy kluczowe informacje zawarte w artykule opierają się na publicznie dostępnych materiałach (archiwa Pana strony, nagrania wideo, rejestry KRS, rejestr MSWiA, regulaminy na stronie itp.) oraz stanowią dopuszczalne oceny dziennikarskie dotyczące charakteru tworzonych przez Pana treści.

W wezwaniu nie załączył Pan ani jednego dowodu. Jeżeli dysponuje Pan dokumentami potwierdzającymi posiadanie licencji detektywistycznej w określonym czasie lub innymi dowodami wskazującymi na nieścisłość konkretnych zdań w artykule, proszę o ich przesłanie. Zgodnie z prawem prasowym jesteśmy gotowi opublikować rzeczowe sprostowanie odnoszące się do faktów.

Na dzisiaj żądanie usunięcia całego artykułu nie ma żadnych podstaw i nie zostanie uwzględnione.

Żądanie zostało odrzucone, ponieważ email Dzierwy oprócz opinii i deklaracji nie zawierał żadnego materialnego dowodu mającego obalić tezy z artykułu. Od tamtej pory redakcja uzupełniła dokumentację o dodatkowe informacje potwierdzające dysonans pomiędzy prezentowaną „legendą" o kompetencjach i przeszłości a materialnymi śladami działalności autora. Brak publicznego profilu LinkedIn, brak weryfikowalnych certyfikatów, brak sprawdzalnych referencji biznesowych.

Jednocześnie oczekujemy od autora „Kanału bez cenzury" przedstawienia dowodów na posiadanie licencji detektywistycznej. W tej sprawie redakcja wystąpiła o komentarz do osób bezpośrednio zaangażowanych w branżę. Sprawa nabiera poważniejszego charakteru, ponieważ jeśli osoba twierdzi, że posiadała licencję w celu wprowadzenia kogoś w błąd i uzyskania z tego tytułu korzyści majątkowej (wykonywanie zleceń, sprzedaż kursów, budowanie autorytetu „eksperta"), może to zostać zakwalifikowane jako usiłowanie lub dokonanie oszustwa w rozumieniu art. 286 Kodeksu karnego.


Kim jest Wojciech Dzierwa?

Wojciech Dzierwa to twórca kanału YouTube „Bez Cenzury", który od sierpnia 2024 roku publikuje materiały o tematyce biznesowej, geopolitycznej i społecznej. Przed transformacją w „niezależnego dziennikarza" działał jako twórca stron internetowych i oferował kursy marketingowe, co dokumentują archiwa jego strony w Wayback Machine.

Prezentuje się wyłącznie jako doświadczony przedsiębiorca i ekspert. W swoich filmach buduje narrację o wieloletnim doświadczeniu biznesowym, współpracy z naukowcami oraz pracy w branży detektywistycznej. Poniżej przedstawiamy zestawienie jego publicznych deklaracji skonfrontowanych z dostępnymi dowodami.


Ile lat ma Wojciech Dzierwa?

Wojciech Dzierwa ma 31–32 lata. Urodził się w 1993 roku, co sam potwierdził w filmie „Używasz XD? Tylko Polacy To Robią":

„ogromny wpływ ma środowisko w którym dorastamy jestem z rocznika 93 i wcale nie uważam żebyśmy my byli mądrzejsi nie weszłeś lecią to jestem hardkorem jaraliśmy się polifonicznym dzwonkiem i przesyłaniem czegoś przez IRD"

Określa siebie jako „dziecko Neostrady" i osobę pamiętającą czasy, gdy internet był opłacany na minuty. W materiałach z 2025 roku wspomina, że ma 31 lat.


Czy Wojciech Dzierwa miał licencję detektywa?

Weryfikacja w oficjalnym rejestrze MSWiA nie potwierdza, aby Wojciech Dzierwa figurował jako przedsiębiorca wykonujący działalność w zakresie usług detektywistycznych. Mimo to w swoich filmach wielokrotnie buduje narrację „byłego detektywa".

Kluczowy materiał dowodowy znajduje się w filmie o Krzysztofie Rutkowskim, gdzie Dzierwa wprost deklaruje posiadanie licencji oraz doświadczenie operacyjne:

„W tamtym czasie miałem licencję detektywistyczną i współuczestniczyłem w analizach nagrań pod kątem wykrywania oznak nieszczerości, wspomagając się oprogramowaniem z Izraela. Jakkolwiek to teraz brzmi ale to była współpraca z polskimi naukowcami którzy badali te metody w swoich pracach naukowych takie systemy są dzisiaj stosowane w polskich bankach i firmach ubezpieczeniowych."

W tym samym materiale Dzierwa sugeruje doświadczenie operacyjne i pracę „pod przykrywką":

„mogę wam pokazać taką plakietkę mówię to oczywiście w żartach bo nigdy nie spotkałem się z sytuacją gdzie Chwalenie się byciem prywatnym detektywem pomogłoby w zebraniu informacji zazwyczaj działa się pod przykrywką wymyślając jakiś pretekst do rozmowy a nie rzucając tekstami w stylu jestem prywatnym detektywem"

Twierdzi również, że prowadził „poważny projekt", dla którego współpraca z Rutkowskim byłaby wizerunkowym obciążeniem:

„Miałem okazję rozmawiać telefonicznie z Krzysztofem rutkowskim w sprawie firmy którą wtedy prowadziłem […] ostatecznie nie zdecydowaliśmy się podjąć współpracy z Krzysztofem rutkowskim obawiając się że mogłoby to zaszkodzić poważnemu wizerunkowi tego projektu."

Prywatne zapytania redakcji wśród osób działających w branży detektywistycznej nie potwierdziły, by w środowisku znany był specjalista o tym nazwisku, pracujący z izraelskim oprogramowaniem do profilowania.

Czy Wojciech Dzierwa współpracował albo rozmawiał z Krzysztofem Rutkowskim?

W rozmowie z Krzysztofem Rutkowskim 23 stycznia o godzinie 11:15 Pan Rutkowski zdecydowanie stwierdził, że nie zna tej osoby, nigdy nie współpracował ani nie rozmawiał o współpracy z Wojciechem Dzierwą. Autoryzował także wypowiedź do publikacji jako element dowodowy. Tym samym weryfikacja nie potwierdza słów autora materiału w filmie o Krzysztofie Rutkowskim jakoby była rozmowa o potencjalnej współpracy.


Jakie firmy prowadzi Wojciech Dzierwa?

Według KRS Wojciech Dzierwa jest wspólnikiem w EXXXTREME Sp. z o.o. — spółce zajmującej się głównie konserwacją i naprawą pojazdów. Jego cyfrowe portfolio sprzed transformacji w „Kanał bez cenzury" ograniczało się do tworzenia stron dla lokalnych biznesów, w tym dla warsztatu wspomnianej spółki.

Tymczasem w filmach Dzierwa konsekwentnie buduje narrację o rozległym doświadczeniu biznesowym:

Film o Żabce:

„Cześć nazywam się Wojciech Dzierwa i od ponad 12 lat prowadzę swoje firmy i pomagam małym przedsiębiorcom w zwiększaniu sprzedaży"

Film o Tinderze:

„Cześć nazywam się Wojciech dzierwa i od ponad 12 lat pomagam małym firmom w zwiększaniu sprzedaży"

Film o Elonie Musku:

„Cześć nazywam się Wojciech dzierwa i jestem przedsiębiorcą z ponad 12 letnim doświadczeniem"

Film „5 Prawd Sukcesu":

„przez ostatnich 12 lat rozwijam firmy z całkowicie różnych branży"

W innych materiałach wspomina o zupełnie różnych branżach. W filmie o Ukraińcach deklaruje doświadczenie w HR:

„przez moją firmę przewinęło się ponad 800 Ukraińców w okresie trzech lat"

W filmie o ubraniach wspomina o branży odzieżowej:

„w jednym z projektów szyliśmy własne t-shirty, kurtki i spodnie dżinsowe"

Tymczasem dostępne fakty - archiwa stron, meta tagi, portfolio lokalnych witryn - wskazują na przeszłość twórcy stron internetowych zajmującego się reklamami AdWords i pozycjonowaniem. To dość odległy punkt startu od deklarowanego „12-letniego doświadczenia w prowadzeniu firm w USA i UK". Oczywiście każdy ma prawo do własnych ocen i prawdopodobnie osobom wpłacającym donacje na rozwój kanału te rozbieżności nie przeszkadzają… albo inaczej: legenda działa skuteczniej niż CV.


Wojciech Dzierwa: opinie i model biznesowy

Dzierwa monetyzuje swoją działalność na kilku poziomach. Oprócz standardowych przychodów z reklam YouTube oferuje płatne produkty edukacyjne i współprace sponsorskie.

Głównym produktem jest kurs „Jak odebrać klientów dużym firmom", reklamowany jako darmowy (klasyczny model lejka sprzedażowego). W filmie „5 Brutalnie Szczerych Prawd Sukcesu" zachęca:

„link do zapisu na darmowy pięciodniowy kurs online w którym Pokażę ci jak odebrać klientów dużym firmom to moja autorska metoda którą stworzyłem Korzystając z 12 lat doświadczeń w rozwijaniu firm w Polsce i za granicą to jest marketing bez cenzury"

Oferuje również dostęp do zamkniętej grupy z podziałem na „strefę dla widzów" i „strefę biznesową". W filmie o BlackRock wyjaśnia strukturę:

„podzieliłem całość na dwie części jedna to jest strefa dla widzów gdzie swobodnie dyskutujemy zadajemy pytania i po prostu lepiej się poznajemy oraz strefa biznesowa dla osób które myślą o własnej firmie lub szukają Jak skutecznie zwiększyć sprzedaż i rozwinąć marketing"

W 2024 roku partnerem komercyjnym kanału była firma KFD sp. z o.o., producent suplementów diety. Dzierwa w wielu filmach wygłaszał formułkę sponsorską i oferował kod rabatowy „bez cenzury". W odpowiedzi na zapytanie redakcji (23 stycznia 2026) firma KFD poinformowała, że „nie współpracuje już od dawna z kanałem Bez Cenzury". Analiza najnowszych materiałów potwierdza tę informację. W filmach z przełomu 2024/2025 formułka sponsorska została zastąpiona promocją własnego Patronite i newslettera.

Interesujący jest dysonans wizerunkowy: z jednej strony Dzierwa pozycjonuje się jako niezależny twórca walczący z systemem, z drugiej… konsekwentnie promuje swoje usługi marketingowe, mówiąc „jeśli interesujesz się biznesem i psychologią, zajrzyj do opisu".


Wybrane metody manipulacji stosowane przez Wojciecha Dzierwę

Analiza transkrypcji filmów pozwala zidentyfikować powtarzalne techniki budowania narracji „męczennika za prawdę".

Reguła niedostępności („zobacz zanim usuną"). Dzierwa buduje presję czasu i wrażenie zagrożenia, sugerując, że materiał zaraz zniknie z internetu. Film o Żabce zatytułował „Żabka: Zobacz Zanim To USUNĄ", podczepiając się pod realną historię autorki książki o tej sieci, która miała problemy prawne. W praktyce film pozostaje dostępny, a tytuł działa jako klasyczny clickbait wymuszający natychmiastowe kliknięcie.

Podpinanie się pod cudzy konflikt. Wykorzystuje realne historie osób trzecich (konflikt Goniec.pl vs Rutkowski, sprawa książki o Żabce), by zasugerować, że jego własny materiał jest równie „niebezpieczny". W transkrypcjach brak dowodów, że to on był adresatem gróźb lub działań prawnych ze strony opisywanych podmiotów.

Zamiana moderacji w spisek. Gdy platforma oznacza treść jako „dla dorosłych" lub ogranicza jej widoczność z powodów regulaminowych, Dzierwa interpretuje to jako dowód „systemowego uciszania". W filmie „BLOKUJĄ MOJE FILMY" sam przyznaje, że powodem blokady było naruszenie wytycznych (treści dotyczące wykorzystywania dzieci na YouTube Kids), ale przekuwa to w narrację o walce z systemem.

Budowanie autorytetu przez rolę męczennika. Powtarzana opowieść o blokowaniu i „walce z systemem" wzmacnia wiarygodność bez konieczności dostarczania unikatowych ustaleń. Jeśli ktoś jest „atakowany", widz łatwiej uznaje go za odważnego i prawdomównego.

Recykling znanych skandali jako „wiedzy niewygodnej". W materiałach o Coca-Coli, McDonald’s czy BlackRock Dzierwa w dużej mierze streszcza informacje dostępne w popkulturze i mediach śledczych od lat, sugerując że samo ich powtórzenie stanowi zagrożenie dla potężnych korporacji.

Utożsamianie demonetyzacji z cenzurą. Platformy ograniczają zasięgi treści kontrowersyjnych, ponieważ reklamodawcy nie chcą być przy nich wyświetlani. Dzierwa interpretuje ten mechanizm biznesowy (brand safety) jako celowe działanie „systemu" mające na celu ukrycie prawdy.


Kulisy pracy “twórczej” z AI

W filmie „AI to OSZUSTWO – Tak Nas OKŁAMALI" Dzierwa wprost opisuje swój warsztat:

„Za to narzędzia do przeszukiwania publikacji naukowych czy streszczania artykułów i PDF-ów z tego korzystam regularnie"

O generowaniu obrazów:

„setki albo tysiące godzin nad generowaniem obrazów w Mid Journey"

Przyznaje się również do prób generowania miniatur przy pomocy AI, dodając że za te próby „już mu się dostało" od widzów w komentarzach. Widoczna jest też agresywna modyfikacja zdjęć stockowych przez AI — twarze i sceny są przetwarzane tak, by wzbudzały lęk i niepokój.

W tym samym fragmencie ironicznie odnosi się do zarzutów: „tak potwierdzam że ja wcale nie istnieję i nie zarywam nocy po to żeby zgłębić temat przed jego nagraniem To wszystko robi się samo".


Google lubi prawdę czy pieniądze?

Mamy do czynienia z symbiotycznym układem: osoby produkujące niskiej jakości treści oparte na manipulacjach i półprawdach zarabiają na reklamach i dostarczają firmie Google stały ruch. W ten sposób utrzymują widzów w zamkniętych bańkach informacyjnych w silosie zwanym YouTube. Dla algorytmu „wartość" to zaangażowanie, nie prawda.

Oczywiście dla redakcji najważniejszy nie jest tutaj pojedynczy autor, ale firma Google, która pozwala na nieetyczne praktyki i czerpie z tego realne zyski kosztem społeczeństwa.



Redakcja Signal Dadalo Media posiada pełne materiały archiwalne kanałów Wojciecha Dzierwy z YouTube i Instagrama w celach dowodowych. Artykuł będzie aktualizowany w miarę rozwoju sprawy. Osoby posiadające informacje na temat autora „Kanału bez cenzury" prosimy o kontakt przez formularz lub adres redakcja@dadalo.pl. Gwarantujemy pełną ochronę źródła.

Informacje dotyczące Karoliny Opolskiej i jej książki opierają się na publicznie dostępnych materiałach, takich jak publikacje medialne (w tym artykuł na portalu Interia.pl, wypowiedzi autorki oraz publiczne dyskusje w mediach społecznościowych.